Z NOTESU #7: FRASZKI

Dziś zapraszam Was na nieco inną odsłonę cyklu Z NOTESU. Zamiast jednego dłuższego wierszyka, przygotowałam pięć fraszek mojego autorstwa, które uważam za najbardziej udane. Ciekawe, czy Wam też się spodobają. 😉 Wyraźcie swoją opinię w komentarzach! 🙂

„Na żonę piłkarza”

Łatwo jeść z morwą białą śniadanie,
Gdy mąż co tydzień w innej reklamie.

„Na blacharę”

Dziad zrzędliwy i cap stary,
Lecz ma cztery jaguary.

„Na media społecznościowe”

Stos naczyń w zlewie, bajzel na chacie,
Ale „my story” już na Snapchacie.

„Na oszczędnego”

Choć ledwo co się przy nim oddycha,
Rachunek za wodę to tylko dycha.

„Na zaradnych”

– Daj mi dwa złote!
To naciąganie.
– Za 500 lajków!
Oto wyzwanie.

16 komentarzy

    1. No właśnie też już nie mogę na to patrzeć. Aż strach pomyśleć, co za chwilę zaczną proponować za lajki…

      Dziękuję Ci za miłe słowa! :*

  1. Ten ostatni jest cudny, podoba mi się, że Twoje dzieła mają tak ukryty przekaz, którego czytelnik mimowolnie szuka. To jest styl autorski, który mi odpowiada. Wróżę Ci sukces, z takim talentem z pewnością !
    Blog jest przejrzysty, estetyczny – istne cudo, a treść zwala z nóg !
    Ze świecą takich blogów szukać 🙂

  2. Witaj Kasieńko,
    Wszyscy chwalą te „nowoczesne” fraszki a mnie najbardziej się spodobała o „śmierdziuchu”. SUPER!!!
    A blog naprawdę fajny, przejrzysty, taki „czyściutki”.
    To moja pierwsza wizyta ale na pewno będę stałym gościem 🙂

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką. *