Z notesu

Z NOTESU #5: FIGLARZ

Czy Wam też tak szybko mijają tygodnie? Ani się obejrzałam, a tu kolejny piątek, pora zatem na małą porcję mojej twórczości. 🙂 Dziś wierszyk skierowany bardziej do dzieci, ale odpowiednio zinterpretowany i dopasowany może posłużyć także dorosłym. Jak zwykle zachęcam do oceny mojej pracy w komentarzach. 🙂

FIGLARZ

Krzysio – figlarz wciąż dokucza:
Pędzel wyrwał małej Zosi,
Oli splątał włosy krucze,
Gdzie nie pójdzie, tam coś spsoci.

Zjadł śniadanie Sebastiana,
Marcie wypił kubek mleka,
Schował gąbkę do ścierania,
Piotrka kopnął i ucieka.

Strącił kaktus, bo zawadził,
Zeszyt Pawła porozrywał,
Na rysunku zdolnej Jadzi
Wymalował linię krzywą.

Basię popchnął i odskoczył,
Ewie zabrał akwarele,
Julkę ciągnął za warkoczyk,
One płaczą – ten się śmieje.

Gdy na psoty brakło siły,
Chce do dzieci, lecz tym razem
Wszyscy Krzysia pogonili –
Nie chcą bawić się z figlarzem!

Koleżanko i kolego,
Wiecie może już – dlaczego?

2 komentarze

  1. Fajnie bawisz się językiem, dla dzieci taki wierszyk jak znalazł – masz potencjał literacki, grunt to go teraz rozwijać, żeby nie leżał zakurzony 😉

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane. *