Dziecko wspomnień

„DZIECKO WSPOMNIEŃ” – STEENA HOLMES

Brian i Diana przez 12 lat odkładali decyzję o powiększeniu rodziny, a właściwie to skoncentrowana na karierze Diana niechętnie przyjmowała myśl o ewentualnej ciąży. Los jednak zadecydował za nich i wkrótce na świat ma przyjść pierwsze dziecko małżeństwa. Brian, który nieoczekiwanie otrzymał awans w pracy, krótko przed rozwiązaniem wyjeżdża do Londynu i mimo obietnic nie wraca stamtąd przez ponad rok.

Zdezorientowana Diana nie wie co o tym myśleć, ale całą energię wkłada w wychowywanie małej Grace, która całkowicie przewartościowała życie matki. Diana najchętniej nie opuszczałaby małej nawet na chwilę. Nawet na sekundę. Obsesyjna troska Diany odcina ją od kontaktu ze światem, a wkrótce zaczynają dziać się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy…

SMUTNY LOS DIANY

Steena Holmes przedstawiła w swej powieści portret kobiety obarczonej mroczną przeszłością, kobiety dotkniętej niewyobrażalną stratą, kobiety, która na przekór wszystkiemu pragnie pozostać szczęśliwa. Diana to postać bardzo wyrazista, głęboka, przepełniona wielobarwnymi emocjami. Na pozór bezkompromisowa, twarda kobieta biznesu, a w środku krucha i delikatna, podatna na ciosy, jakie naszykował dla niej los. Diana potrzebuje miłości, opieki, wsparcia i właśnie tych rzeczy nagle jej zabrakło. Tak jak innych, równie dla niej ważnych.

Bijący z kart powieści smutek porusza czytelnika od głębi i długo nie wypuszcza ze swoich macek. Dianie tak po ludzku się współczuje, doskonale się ją rozumie i utożsamia się z nią, nawet samemu nie będąc matką. Dzieli się z nią myśli i odczucia i chociaż są one trudne, przykre, to dalej brnie się w historię, nie mogąc tak po prostu odłożyć jej na bok. Smutek przeplata się z miłością, z lękiem, z marzeniami i nadzieją oraz ze wzruszeniem, wywołując w sercu czytelnika prawdziwą emocjonalną burzę.

Dziecko wspomnień

DRESZCZOWIEC CZY DRAMAT?

W tej pięknej powieści jest jednak pewien mankament, a mianowicie przewidywalność fabuły. Już od pierwszych stron w głowie dźwięczał mi sygnał alarmowy, a kolejne rozdziały tylko potwierdziły moje przypuszczenia. „Dziecko wspomnień” reklamowane jest jako thriller i w książkach tego gatunku zawsze spodziewam się spotkać nieoczekiwane zwroty akcji, powoli odkrywane karty i całkowicie zaskakujące zakończenie.

Chociaż powieść Steeny Holmes nosi rysy zagadki i tajemnicy, to główną bazą tytułu nie są wciskające w fotel twisty, a tragedia Diany. Wszelkie zawirowania to tylko dodatek, element, który jeszcze mocniej przyciąga czytelnika. Trudno tu jednak mówić o pełnowymiarowym thrillerze, dlatego zastanawiam się czy „Dziecko wspomnień” nie powinno zostać zakwalifikowane raczej jako dramat psychologiczny.

PORUSZAJĄCA SERCE OPOWIEŚĆ

Przejmująca opowieść o smutku, stracie i rozpaczliwym pragnieniu pozostania szczęśliwą – to właśnie „Dziecko wspomnień” Steeny Holmes. Historia, która budzi autentyczne emocje, która nastraja i skłania do rozmyślań, choć nie tych z gatunku najweselszych. Wyjątkowa pozycja na wydawniczym rynku. Zdecydowanie polecam. 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane. *