„PRZERWANA LEKCJA MUZYKI” – SUSANNA KAYSEN

Wrażliwość to w dzisiejszych czasach cecha pożądana, bo spotykana coraz rzadziej. To właśnie wrażliwość pozwala ludziom patrzeć na świat z empatią, pozwala otworzyć się na troski drugiego człowieka i chroni nas od egoizmu. Czasem jednak wrażliwość pokazuje swoją mroczną stronę i potrafi zrujnować stan emocjonalny oraz doprowadzić na granicę wytrzymałości. O takiej właśnie wrażliwości pisze Susanna Kaysen w powieści „Przerwana lekcja muzyki”.

Wrażliwa, nie radząca sobie z życiem osiemnastoletnia Susanna podejmuje próbę samobójczą. Lekarz diagnozuje u niej osobowość borderline i kieruje Susannę do szpitala psychiatrycznego. Pobyt w nim przeciąga się coraz bardziej, a dziewczyna z trudem przystosowuje się do ograniczonej wolności. Na oddziale dla nastolatek poznaje inne pacjentki, które zmagają się z przeróżnymi schorzeniami i które w przedziwny sposób pomagają sobie nawzajem.

Szaleństwo przejawia się w dwóch podstawowych wariantach: jako powolne i jako szybkie.
„Przerwana lekcja muzyki”

„Przerwana lekcja muzyki” to książka oparta na faktach, a dokładniej na faktach z życia samej autorki. Susanna Kaysen przebywała w szpitalu psychiatrycznym przez ponad dwa lata i jakiś czas później zapragnęła podzielić się swoją historią ze światem. Z pomocą prawnika zdobyła medyczną dokumentację, dzięki której dokładnie odwzorowała minione wydarzenia. W swojej opowieści wiernie trzymała się prawdy, nie zmieniła nawet nazwiska głównej bohaterki (czyli własnego nazwiska). Choroba psychiczna to dla większości nadal temat niechciany, temat tabu, zatem przyznanie się do trudnej przeszłości wymagało od pisarki ogromnej odwagi, za którą bardzo ją podziwiam.

Przerwana lekcja muzyki

Dzięki temu, że „Przerwana lekcja muzyki” nie jest fikcją literacką, czytelnik poznaje prawdziwy obraz szpitala psychiatrycznego. Znudzeni swoją pracą i nieprzyjaźni pacjentkom lekarze, nielogiczne przepisy, które zaburzają poczucie bezpieczeństwa, pielęgniarki przymykające oko na różne występki i załatwiające większość problemów lekami – te wszystkie elementy silnie działają na wyobraźnię i dają pojęcie o realiach życia pacjentów leczonych psychiatrycznie. Realiach nieco odmiennych od troski i opieki, które w takich placówkach powinny być priorytetem. Bardzo wiarygodnie przedstawione są także występujące w książce postacie oraz dotykające ich schorzenia. Każda z bohaterek ma swój charakter, swoje lęki i słabości. Poparzona Polly, owładnięta obsesją na punkcie kurczaków Daisy czy upośledzona dziewczyna Martiana mocno ubarwiają powieść, niekiedy dodając smutnej historii zabawnego wydźwięku. Najciekawszą postacią okazuje się zaś nie Susanna Kaysen, tylko energiczna socjopatka Lisa, której szalone pomysły wprowadzają wiele zamieszania na oddziale.

Jako grupa zachowywałyśmy pewien stały poziom hałasu i stały poziom własnego nieszczęścia.
„Przerwana lekcja muzyki”

Nie przypadła mi jednak do gustu zaburzona chronologia opisywanych wydarzeń. Autorka książki często zdradzała rozwiązanie wątków jeszcze przed ich pełnym przedstawieniem, przez co dramaturgia powieści została podkopana. Oczywiście „Przerwana lekcja muzyki” to nie dzieło sensacyjne czy kryminalne i trudno  spodziewać się po niej zaskakujących zwrotów akcji, jednak mała dawka napięcia potrzeba jest w każdym tytule. Tutaj mi jej niestety zabrakło.

„Przerwana lekcja muzyki” to pozycja prawdziwa, wiarygodna, smutna, ale dająca iskierkę nadziei. W moim odczuciu jedna z najlepszych książek traktujących o chorobach psychicznych, w niczym nie ustępująca takim dziełom jak „Ptasiek” Williama Whartona czy „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Keseya. Poruszy wrażliwych i niewrażliwych, otworzy oczy na realny los ludzi dotkniętych zaburzeniami. POLECAM! 🙂

6 komentarzy

    1. Mnie film podobał się średnio. 🙂 Genialna kreacja Jolie, natomiast cała reszta trochę nużąca. Książka zdecydowanie ciekawsza, ale najlepiej jak sama ocenisz. 🙂

  1. Dziękuję za tę recenzję – zastanawiałam się od jakiegoś czasu nad zapoznaniem się z tą książką. Tym bardziej, że jeśli się nie mylę to na jej podstawie nakręcono film z Winoną Ryder i Angeliną Jolie, prawda? Przekonałaś mnie do niej, tym bardziej stwierdzeniem, że nie ustępuje w niczym „Lotowi nad kukułczym gniazdem” Keseya, który czytałam i uważam za świetną książkę. 🙂

    1. Tak, to właśnie ten film. 🙂 Co do „Lotu nad kukułczym gniazdem”, to książki nie są może do siebie zbytnio podobne, ale obydwie wyzwalają prawdziwe emocje i są bardzo wiarygodnym obrazem szpitala psychiatrycznego. 🙂

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką. *