Opowieści z wielkiego lasu

„OPOWIEŚCI Z WIELKIEGO LASU”

Słyszy się, że warto jest pielęgnować w sobie dziecko. Dzieci są przecież niewinne, szczere, prawdomówne i pełne pozytywnej energii. Być może nie w każdej sytuacji opłaca się prezentować światu dziecięce zachowania (wyobrażacie sobie głośną rozpacz w sklepie, kiedy partner nie zgadza się na zakup nowej pary butów?), ale o niewymuszoną prostolinijność i wewnętrzny optymizm zdecydowanie warto jest zadbać. A pomóc w tym może książka „Opowieści z wielkiego lasu”, czyli zbiór bajek z dzieciństwa przeniesionych do dorosłego świata.

BAJKI DLA DOROSŁYCH

Zbiór „Opowieści z wielkiego lasu” składa się z kilkunastu opowiadań o mniej lub bardziej baśniowych stworzeniach, zamieszkujących Wielki Las i pobliskie mu tereny. Wilki, żaby, łabędzie czy wiewiórki stawiane są przed trudnymi życiowymi wyborami, muszą podejmować ważne decyzje, a czasem zmierzyć się z przytłaczającym bólem i cierpieniem. Każda z przedstawionych historii niesie ze sobą inny morał i każda uczy czegoś innego.

Opowieści z wielkiego lasu

DUCH DZIECIŃSTWA POWRACA

Andrzej Zieliński, autor „Opowieści z wielkiego lasu”, bardzo zgrabnie roztacza wokół czytającego aurę dzieciństwa, a to dzięki specyficznemu stylowi pisania powieści. Pióro pana Zielińskiego idealnie wpasowuje się w klimat dawnych baśni, nie uciekając od garści staropolszczyzny czy niespotykanej dziś raczej konstrukcji zdań. „Opowieści z wielkiego lasu” przywodzą na myśl baśnie Andersena i historie braci Grimm, czyli niedoścignione klasyki gatunku. Dla czytelników ze starszego rocznika będzie to bardzo przyjemna sentymentalna podróż, w którą od pierwszych kart chętnie się zaangażują.

Samej treści opowiadań również nie można zbyt wiele zarzucić. Bajki pana Zielińskiego pełne są przenośni i metafor, które uderzają w najważniejsze życiowe wartości. Czytając o zakochanym Starym Wilku czy wrażliwym na fałsz i obłudę Kameleonie, można przypomnieć sobie o wielu prawdach, zakopanych gdzieś pod prozą codziennego życia. Każda historia niesie ze sobą dobre przesłanie, jednak morały przedstawione zostały zdecydowanie zbyt dosłownie. Andrzej Zieliński na końcu każdego opowiadania tłumaczy jego sens, przez co nieco podkopuje ideę bajek dla dorosłych. Skoro mają być dla dorosłych, to można pozwolić sobie na więcej niedopowiedzeń i nie podawać czytelnikowi wszystkiego na tacy.

WYJĄTKOWO MIŁA OPOWIEŚĆ

Pomimo delikatnie przesadzonej dosłowności „Opowieści z wielkiego lasu” to bardzo przyjemna lektura, wywołująca pozytywne emocje. Książka bawi, wzrusza i przede wszystkim uczy, czyli robi to, co najlepsze powieści dla dzieci, ale w świecie dorosłych. Działa kojąco i odprężająco, a czyta się ją bardzo sympatycznie. To dobry wybór na wiosenny relaks, zatem polecam. 🙂

ZA KSIĄŻKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ

1 komentarz

  1. „Opowieści z wielkiego lasu” to sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa, a każda historia niesie ze sobą dobre przesłanie. To sposób na to, by zwolnić i zastanowić się nad tym, co w życiu ważne – szczególnie, że w zabieganej codzienności nie zawsze jest na to czas. Polecamy! 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane. *