„JUŻ MNIE NIE OSZUKASZ” – HARLAN COBEN

Maya Burkett, cierpiąca na zespół stresu pourazowego była wojskowa, która odeszła ze służby w atmosferze skandalu, jest świadkiem morderstwa swojego męża, Joe’go. Kobieta po raz drugi przeżywa tragedię utraty bliskiej osoby – kilka miesięcy wcześniej pochowała siostrę, Claire. Znajdująca się w trudnym stanie psychicznym Maya wkłada pozostałą energię w wychowywanie dwuletniej córeczki.

Ponieważ kobieta nie ufa w pełni opiekunce dziecka, instaluje w domu ukrytą kamerę. Pewnego dnia, podczas przeglądania nagrań, Maya widzi na ekranie swojego zmarłego męża. Wstrząśnięta niespodziewanym obrazem, Maya wszczyna prywatne śledztwo i przekonuje się, że śmierć Joe’go jest o wiele bardziej zagadkowa, niż to się na początku wydawało.

INTRYGUJĄCA  HISTORIA

Spodziewałam się, że „Już mnie nie oszukasz” będzie intrygującą i bardzo wciągającą pozycją i nie pomyliłam się w najmniejszym stopniu. Wykreowana przez Harlana Cobena historia przyciąga jak magnes i nie pozwala wyrzucić się z głowy. Potrzeba czytania i odkrycia zagadki śmierci Joe’go okazuje się ważniejsza niż wszystko inne, a wiele niespodziewanych zwrotów akcji podkręca napięcie do maksimum.

Przez powieść mknie się szybko i z wypiekami na twarzy, niemal w każdym rozdziale odkrywając coś, co kompletnie zaskakuje. Trudno jest przewidzieć kolejne kroki bohaterów, trudno domyślić się ich prawdziwych zamiarów, trudno sprecyzować kto kłamie, a kto mówi prawdę. Nawet kiedy coś zaczyna nam świtać, to zazwyczaj jest to zwodnicze światełko, które wyprowadza na jeszcze większe manowce.

Już mnie nie oszukasz

ZWODNICZA MAYA BURKETT

Początkowo drażniła mnie jednak główna bohaterka, Maya. Teoretycznie silna i nieustępliwa pani żołnierz rysowała się jako kobieta bez wyrazu i bez mocnego charakteru. Prywatne dochodzenie prowadziła niby z zaangażowaniem, niby z determinacją, ale w sposób pozbawiony większych emocji. Kompletnie nie widać u niej miłości do zmarłego męża, nie widać smutku i tęsknoty, dlatego nie do końca potrafiłam zrozumieć motywację działań Mayi.

Jej specyficzną postawę wyjaśniło jednak kompletnie zaskakujące zakończenie powieści, które wywróciło wszystko do góry nogami i posklejało rozrzucone elementy układanki. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania historii i byłam autentycznie zaszokowana. Zazwyczaj udaje mi się czegoś w dreszczowcach domyślić, cokolwiek odgadnąć, a tutaj nic, kompletna pustka. Dzięki niespodziewanemu finałowi rozumiałam chłód i beznamiętne podejście pani Burkett – wierzcie mi, miała powód. Jaki? Żeby się tego dowiedzieć, musicie przeczytać „Już mnie nie oszukasz”. 😉

DOSKONAŁY THRILLER!

„Już mnie nie oszukasz” Harlana Cobena to świetny, trzymający w napięciu thriller o zdradzie, zakłamaniu, dużych pieniądzach i poszukiwaniu prawdy. Co prawda tytuł nie wniesie do Waszego życia większych wartości (bo nie w tym celu został napisany), ale zapewni emocje i godziwą rozrywkę.

Jeśli tak jak ja pozostajecie laikami twórczości Cobena, to książka pozwoli Wam pokochać tego pisarza i zachęci do sięgnięcia po jego kolejne powieści. Zdecydowanie polecam! 😀

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką. *