„IMPROWIZATOR” – HANS CHRISTIAN ANDERSEN

Włochy, XIX wiek. Ubogi chłopiec Antonio wiedzie spokojne życie, śpiewając w kościelnym chórze i zabawiając dorosłych improwizowaniem wierszy. Jego talenty sprawiają, że miejscowa ludność zaczyna uważać Antonia za niezwykłe dziecko, obdarzone łaską Boga. Niezmiernie cieszy to owdowiałą matkę chłopa, która trudni się szyciem.

Pewnego dnia matka Antonia ginie w tragicznym wypadku, a chłopiec trafia na wieś, pod opiekę Domeniki i Benedetta. Przez splot nietypowych okoliczności uzdolnienia Antonia odkrywa wpływowa rodzina Borghese, która postanawia zatroszczyć się o jego edukację. Antonio dorasta, ucząc się w szkole z internatem, improwizując  i marząc o odnalezieniu prawdziwej miłości.

BAŚNIOPISARZ W WERSJI DLA DOROSŁYCH

Mówiąc o Hansie Christianie Andersenie trudno nie wspomnieć o „bajkowej” twórczości pisarza, wśród której odnajdziemy opowieści takie jak „Świniopas”, „Dziewczynka z zapałkami” czy „Królowa Śniegu”. Nie wszyscy wiedzą jednak, że Andersen zajmował się nie tylko pisaniem baśni, ale również literaturą dla starszych czytelników. Brak tej świadomości związany jest zapewne z niedostępnością „dorosłych” książek Andersena na polskim rynku – dopiero po długich latach doczekaliśmy się ponownego wydania „Improwizatora”, który po raz pierwszy zagościł w naszym kraju już w 1859 roku.

„Improwizator” doskonale oddaje ducha romantyzmu, czyli epoki, w której tworzył Hans Christian Andersen. Powieść pełna jest malowniczych opisów Italii, która na kartach książki wydaje się żywa, barwna, pełna smaków i zapachów. W piórze Andersena tkwi niezwykły talent do opisywania miejsc i zdarzeń, talent tak ogromny, że przyciągnie nawet tych, którzy zazwyczaj w lekturze opisów unikają. Słowa Andersena mocno pobudzają wyobraźnię i pozwalają czytelnikowi zobaczyć XIX – wieczne Włochy takimi, jakimi widział je autor powieści – pełnymi wspaniałej architektury, poprzecinanymi tętniącymi życiem uliczkami, otoczonymi zachwycającą przyrodą.

Improwizator

Główny bohater i narrator książki, Antonio, początkowo rysuje się jako wiernie oddany bohater romantyczny – zachwyca go sztuka i piękno, patrzy na świat przez pryzmat emocji, za najważniejsze uczucie uznaje miłość. Młody Antonio intryguje i oczarowuje, dając nadzieję na niekonwencjonalną postać. Jak przystało na prawdziwego bohatera romantycznego, szuka miłości na przeróżnych ścieżkach i buntuje się przeciw woli swojego patrona, aby móc realizować własne marzenia o zostaniu improwizatorem.

Zakończenie powieści zupełnie jednak ten romantyczny obraz burzy – Antonio spotyka wreszcie tą jedyną, przestają nim targać wewnętrzne rozterki, a czytelnik nie dowiaduje się nawet, jak potoczyła się improwizatorska kariera Antonia. Czuć w tym pewien niedosyt i wydaje się, że Andersen miał ciekawy pomysł na postać, ale nie do końca potrafił pokierować jej losami. Końcówce zabrakło romantycznego ducha i czegoś, co pozwoliłoby zespoić wszystkie doświadczenia Antonia, tworząc konkretną osobowość tego bohatera.

NIE TAK ŚWIETNIE, NIE TAK STRASZNIE

Niezła – tak określiłabym „dorosłą” twórczość Hansa Christiana Andersena. Zachwycająca plastycznymi opisami, ale rozczarowująca brakiem jednoznacznej sylwetki Antonia. Początkowo kipiąca romantyzmem, który rozpływa się gdzieś po drodze. Myślę jednak, że warto się na nią skusić, choćby dla malowniczych opisów Włoch, których nie odnajdziecie nigdzie indziej . Albo dla poznania alternatywnej wersji słynnego pisarza, który w dzieciństwie zachwycał nas swoimi przepięknymi baśniami. 🙂

ZA KSIĄŻKĘ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ

7 komentarzy

  1. Nie miałam pojęcia o takiej twórczości autora 🙂 Ale po cudownych baśniach, które często czytałam w dzieciństwie chętnie poznam wersję autora dla starszych czytelników 🙂

  2. Wiedziałam, że Andersen tworzył również dla dorosłych.. Ponadto baśnie Andersena nie były kierowane tylko i wyłącznie do dzieci – pisarz „ukrywał” w nich sytuacje i historie se swojego życia a pod bajkowymi postaciami pokazywał siebie 😉
    Tej pozycji książkowej nie znałam 😉

      1. W każdej z Jego baśni można odnaleźć takie odniesienie, kiedy ma się tę wiedzę inaczej odbiera się te baśnie.
        Z przekładami baśni również jest pewna historia – te najbardziej znane jest z trzeciego języka (najczęściej tłumaczono z niemieckiego) a nie oryginału 😉

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane. *