CO DALEJ Z BIAŁYM NOTESEM?

Biały Notes został już całkowicie zapisany? Nie pomieści już ani jednej linijki? Czy uda się w nim znaleźć kilka czystych kart? A może umarł i nie żyje?

Witajcie kochani! ♥ Jak zapewne zauważyliście, od pewnego czasu Biały Notes nie zapewnia Wam już żadnych atrakcji – nowe wpisy przestały się pojawiać, recenzje stoją w miejscu, a Facebook i Instagram milczą. Co się stało? Czy to tylko przejściowe problemy czy blog chyli się ku upadkowi? Czy można jeszcze liczyć na coś nowego?

Komplikacje z prowadzeniem przeze mnie Białego Notesu rozpoczęły się w momencie, kiedy zdecydowałam się zmienić pracę. O ile decyzji o innym kierunku rozwoju zawodowego nie żałuję, to niestety nowa posada wymaga ode mnie o wiele większego zaangażowania, a przez to moje zasoby czasowe gwałtownie się skurczyły. Kilka intensywnych godzin w pracy, potem obowiązki domowe i małe problemy na innej stronie, którą współtworzę – takim sposobem blog nie dostawał ode mnie należytej uwagi.

Bardzo przepraszam wszystkich czytelników, którzy poczuli się opuszczeni i czuli zawód każdego dnia, kiedy odwiedzali Biały Notes i nie zastawali na nim nowego wpisu. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten czasowy zastój, bowiem od kwietnia BIAŁY NOTES WRACA! Udało mi się ułożyć wszystkie sprawy, inaczej zagospodarowałam godziny i będę mogła ponownie dzielić się z Wami moimi opiniami na temat powieści lepszych i gorszych. 😀

Z notesu

Musicie jednak wiedzieć, że z pewnością intensywność wpisów zmniejszy się nieco w stosunku do sytuacji sprzed kilku miesięcy. Mogę jednak zagwarantować, że przynajmniej raz w tygodniu otrzymacie ode mnie świeżutką recenzję, a od czasu do czasu pojawiać się będzie cykl „Z notesu” oraz seria o językowych zawiłościach i ciekawostkach.

Nadal możecie mnie również obserwować na Facebooku, który mam zamiar rozruszać. 😉 Nie spotkamy się już jednak na Instagramie, a przynajmniej Biały Notes nie będzie na nim występować jako strona publikująca. Fotografia nie okazała się moją mocną stroną i wolę podziwiać przepiękne zdjęcia niektórych z Was niż sama publikować treści wątpliwej jakości.

Mam nadzieję, że nie zapomnieliście o Biały Notesie i wybaczycie mi moją nieobecność. Już za kilka dni opowiem Wam o intrygującym thrillerze psychologicznym „Dziecko” od wydawnictwa „Czarna Owca”, a później… cóż, aby się dowiedzieć co dalej, będziecie musieli odwiedzić bloga. 😉

Gorące całuski dla Was wszystkich! Widzimy się na Białym Notesie! 😀

3 komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Zaznaczone pola są wymagane. *